Oto przyszłość reprezentacji Polski

Sport Komentarze (0) »

Minęło kilka miesięcy od zatrudnienia Franciszka Smudy na stanowisku szkoleniowca reprezentacji Polski. Czy widać jakościową zmianę w grze reprezentacji i czy rzeczywiście zamiana jednego człowieka na drugiego (Smuda za Beenhakkera) cokolwiek dała?

Porażka 1:3 boli. Mniej, gdy przypomnimy sobie porażkę 1:5 za kadencji Pawła Janasa - co gorsza, odniesioną na własnym boisku. Ale mimo wszystko wysokość porażki może boleć.

Jednak co optymistyczne, styl gry w pierwszej połowie mógł się podobać. Szybkość, z jaką były konstruowane akcje ofensywne, powodował, że serce biło szybciej rywalom, a pod bramką rywala co i rusz kotłowało się potężnie. Tacy piłkarze jak Maciej Rybus to odkrycia selekcjonera - nikt wcześniej - ani Beenhakker, ani tym bardziej Stefan Majewski nie dali mu choćby jednej szansy. Smuda pokazuje, jak bardzo obydwaj jego poprzednicy mylili się.

Mimo że Smuda zabrał do Tajlandii wyłącznie piłkarze z ligi polskiej, widać, że w zawodnikach, często niedocenianych z Ekstraklasy, drzemie spory potencjał. Przykład? Łukasz Mierzejewski. Były wieczny talent teraz odnalazł się na pozycji prawego obrońcy, którą odkrył dla niego kilka lat temu w Zagłębiu Lubin właśnie Smuda. Wykorzystuje na niej umiejętności wpajane mu przez lata kariery - przecież od zawsze był napastnikiem. Czy okaże się sensowną alternatywą dla Marcina Wasilewskiego? Czas pokaże.

Szkoda jedynie, że selekcjoner sam strzela sobie w kolano. Wystawienie Mariusza Pawełka w bramce to narażanie się niepotrzebne ryzyko. Golkiper Wisły Kraków sprawia wrażenie, jakby postanowił pobić rekord bramkarski w puszczaniu głupich goli. Wyjątków nie robi dla kadry i każdy jego mecz to niechybne niebezpieczeństwo dla drużyny, w której występuje.

Kadra Smudy to zwierciadło polskiej piłki. Z zewnątrz nie prezentuje się źle, ale jak podejdziemy bliżej widać pęknięcia, zarysowania i innego rodzaju niedostatki. „Franz” podjął się trudnego zadania majsterklepki, który musi z dziurawej łodzi zrobić statek pasażerski, który zmieści wszystkich kibiców i zawiezie ich na trybuny stadionu, na którym odbędzie się finał mistrzostw Europy w 2012. W nim oczywiście zagra Polska. Niemożliwe? A czy ktoś uwierzyłby, że Smuda zagra z Widzewem w Lidze Mistrzów na dwie minuty przed końcem meczu w Kopenhadze?

Franchising zwany franczyza

Sport Comments Off

Franchising nie polega tylko na sprzedaży prawa do używania logo sieci lub znaku towarowego, franchising to pełny system prowadzenia biznesu. Słowo "system" to klucz do zrozumienia zasad biznesu opartego na franchisingu. Biorca licencji może bowiem liczyć ze strony dawcy licencji na systemową i systematyczną opiekę - na szkolenia dla siebie i załogi, na kampanie promocyjne wspierające sprzedaż czy na know-how dla danej branży np. wiedzę o specyfice rozliczeń i księgowości. Za tę pomoc biorca przekazuje franczyzodawcy tzw. opłatę wstępną za udzielenie licencji i potem - przez cały czas trwania kontraktu - wpłaca na rzecz dawcy pewien procent swoich obrotów. Środki te są wykorzystywane na rzecz całej sieci i służą wszystkim biorcom licencji - są one przeznaczane m.in. na badania marketingowe, opracowywanie nowych produktów i kampanie reklamowe. W jednym zdaniu: franczyzobiorca wykorzystuje w swej działalności doświadczenie, wiedzę i metody działania opracowane przez dawcę licencji.

Elektrostymulacja - co to jest?
Elektroterapia - dowiedz się więcej!

Franchising - zalety dla franczyzobiorcy

1. Posiadając stosunkowo nieduży kapitał franczyzobiorca może skorzystać z doświadczeń gospodarczych (know-how) franczyzodawcy oraz z renomy związanej z jego nazwą i znakami handlowymi (goodwill), przy równoczesnym pozostawaniu niezależnym przedsiębiorcą. Prowadzi to bezpośrednio do obniżenia ryzyka związanego z podjęciem przez franczyzobiorcę działalności gospodarczej, a co za tym idzie do zwiększenia jego wiarygodności w oczach kontrahentów, w tym także instytucji finansowych. Doświadczenia amerykańskie i krajów zachodnioeuropejskich pokazują, że liczba upadłości wśród podmiotów gospodarczych działających w ramach systemów franczyzowych jest znacznie niższa niż wśród przedsiębiorstw działających poza franchisingiem, co oczywiście wydatnie przyczynia się do wzrostu wiarygodności kredytowej tych pierwszych. Ponadto często franczyzodawcy udzielają franczyzobiorcom pomocy w znalezieniu źródeł finansowania, a w wielu przypadkach zawierają porozumienia z bankami w kwestii finansowania swych franczyzobiorców.

2. Zazwyczaj nie jest konieczne posiadanie przez franczyzobiorcę doświadczenia w dziedzinie, w której będzie prowadził działalność, ponieważ otrzyma on od franczyzodawcy pełne przygotowanie i stałą pomoc w tym zakresie. Brak specjalistycznej wiedzy i doświadczenia jest więc zastępowany przez szkolenie i wszechstronną pomoc francyzodawcy w zakresie organizacji i prowadzenia przedsiębiorstwa, wyboru lokalizacji, zakupu wyposażenia, zarządzania personelem, itp. Niekiedy franczyzobiorca otrzymuje także prawo wyłącznej sprzedaży czy wyłącznego wykonywania usług na danym obszarze. Dzięki takiej pomocy utworzenie i prowadzenie firmy w ramach sieci franczyzowej wymaga mniejszych nakładów kapitałowych, niż gdyby miała ona rozpocząć działalność samodzielnie.

3. Udziałem franczyzobiorcy stają się korzyści płynące z działań reklamowych i marketingowych prowadzonych przez franczyzodawcę dla całego systemu w skali kraju czy regionu. To samo dotyczy działalności badawczej i rozwojowej podejmowanej przez franczyzodawcę, z której efektów korzystają wszyscy jego franczyzobiorcy.

Franchising to sprawdzona metoda robienia interesów, która jest z powodzeniem używana w wielu branżach przez tysiące biznesmenów na całym świecie. Samo słowo franchising oznacza dosłownie "bycie wolnym". W takim sensie franchising oferuje wolność w prowadzeniu, zarządzaniu i kierowaniu własną firmą. Ale tam gdzie jest wolność, musi być i odpowiedzialność za własne decyzje. We franchisingu odpowiedzialność biorcy licencji franczyzowej polega na podporządkowaniu się regułom zawartym w umowie z franczyzodawcą. Dawca licencji jest bowiem właścicielem znaku towarowego i marki sieci franczyzowej.

Franchising - co to jest ?
Kiedy słyszymy o sieciach franczyzowych, najczęściej kojarzą nam się one z restauracjami szybkiej obsługi, takimi jak McDonalds lub TelePizza.
Tymczasem to nie jedyne firmy działające na zasadzie franchisingu, choć rzeczywiście to giganty tego rynku.

Na przykład: w Stanach Zjednoczonych jeden z każdych trzech dolarów zostaje wydany na dobra i usługi świadczone przez firmy franczyzowe. Mieszkania i domy są tam kupowane i sprzedawane poprzez franczyzowe agencje nieruchomości. Te same domy są remontowane, odnawiane i chronione przez usługodawców z sieci franczyzowych. Podobnie dzieje się z naszymi pojazdami - naprawianymi we franczyzowych warsztatach, a odświeżanymi we franczyzowych myjniach. Ba, jeśli zechcemy sprzedać swój dom i umytym i sprawnym samochodem wybrać się w wycieczkę dookoła świata - każdą z tych zachcianek - łącznie z wykupieniem wycieczki spełni któraś z firm franczyzowych.

Franchising zwany franczyza

Franchising zwany franczyzą to sposób na własny biznes oparty na cudzym i sprawdzonym pomyśle. Jest metodą robienia interesów z powodzeniem stosowaną w wielu branżach przez tysiące biznesmenów na całym świecie. Z punktu widzenia franczyzobiorcy największym dobrodziejstwem franchisingu jest przekazywana przez franczyzodawcę marka i wiedza o prowadzeniu biznesu. Franczyzobiorcy, zamiast uczyć się na własnych błędach, korzystają z doświadczeń franczyzodawcy. Dzięki temu franchising jest jedną z najbezpieczniejszych form prowadzenia działalności gospodarczej. Na świecie jedynie około 15 procent nowo otwartych punktów franczyzowych upada w ciągu pierwszych pięciu lat działalności, podczas gdy wśród firm nie zorganizowanych w sieci notuje się aż 75 procent zamknięć. Franchising to działanie według czyjegoś, sprawdzonego pomysłu, a jednocześnie praca na swoim.

Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj