Tak się robi hip-hop, czyli Warszafski Deszcz

Muzyka Comments Off

Wielu odbiorców tej muzyki uznaje jednak, że początki ekipy z warszawskiego Mokotowa sięgają pierwszej połowy lat ‘90. Powstała wtedy grupa o nazwie Ein Killa Hertz, którą założył JMI i Dj Volt, a niedługo potem szeregi 1kHz (tak skrótowo pisano nazwę grupy) zasilił Tede.

Uderzenie nastąpiło ponad dwa lata później. W czerwcu 2009 roku nakładem wytwórni Wielkie Joł ukazał się trzeci album noszący nazwę [i]Powrócifszy…[/i] Album został rewelacyjnie przyjęty przez szerokie grono odbiorców. Muzycy WFD od początku przez długie lata prężnie działali rozwijając kulturę hip-hop w Polsce. Tede w tym czasie, oprócz wielu przedsięwzięć założył własną wytwórnię muzyczną, wydał szereg solowych płyt, oraz stworzył swoją linię odzieżową PLNY. Numer Raz, natomiast oprócz swoich solowych albumów zaangażował się w działalność charytatywną, założył jedno z najnowocześniejszych studio nagrań w kraju i uczestniczył w wielu innych projektach związanych z rapem.

Czas mijał, a zespół ulegał przeobrażeniom. Dwa lata po założeniu Ein Killa Hertz z zespołem rozstał się Dj Volt, którego miejsce zajął CEUBE. Formacja przybrała nazwę TrzyHa i jeszcze w tym samym roku światło dzienne ujrzało pierwsze demo warszawskiej ekipy. [i]Wuwua[/i], bo tak się nazywała ta produkcja, na zawsze się zapisała w historii polskiego rapu. Następnie przyszedł rok 1998 w którym oficjalnie powstał Warszafski Deszcz. Wraz z nową ostateczną już nazwą do grupy dołączył Numer Raz zastępując w składzie CEUBE.

Grupa Warszafski Deszcz jest zespołem wykonującym muzykę hip-hop, powstałym pod koniec lat ‘90 w Warszawie. Założycielami grupy byli Tede, Numer Raz i JMI.

Rok 1999 był dla WFD szczególny. Światło dzienne ujrzał kultowy już album o nazwie [i]Nastukafszy…[/i] Wielu słuchaczy rapu do dziś uznaje ten materiał za kamień milowy w rodzimej muzyce hip-hopowej. Po wielkim sukcesie płyty zespół nagrał drugi krążek zatytułowany [i]Reminiscencje[/i]. Materiał ten jednak nie ujrzał wówczas światła dziennego, zespół na wiele lat zawiesił swoją działalność, a muzycy rozpoczęli kariery solowe. Po wielu latach, w rocznicę premiery albumu [i]Nastukafszy…[/i], zespół już bez JMI zdecydował się wydać archiwalną płytę, na którą czekała cała hip-hopowa Polska. Album [i]Reminiscencje[/i] został udostępniony w internecie za darmo w lutym 2007 roku. W ciągu pierwszego tygodnia pobrano setki tysięcy sztuk tej produkcji. Legenda Warszafskiego Deszczu ożyła na nowo, a słuchacze oczekiwali na następne uderzenie ze strony Tedego i Numera.

Karaoke pod prysznicem

Muzyka Comments Off

Każdy śpiewać może, trochę lepiej lub trochę gorzej… Czasami człowiek musi, inaczej się udusi - tak głoszą słowa popularnej piosenki. Prawda to, człowiek bez muzyki żyć nie może i każdy od czasu do czasu musi sobie pośpiewać. Ale żeby móc sobie pośpiewać trzeba znać nie tylko melodię, ale także teksty piosenek, w szczególności gdy tekst utworu jest w języku obcym - wtedy wiadomo, że trudniej jest rozróżnić poszczególne słowa i zrozumieć tekst.

W takich sytuacjach z pomocą przychodzi nam internet, w którym z łatwością odnajdziemy tysiące witryn internetowych zawierających teksty piosenek naszych ulubionych artystów. Będą to zarówno oficjalne strony zespołów, strony fanklubów, strony prowadzone przez niezrzeszonych fanów a także witryny zawierające teksty piosenek wielu wykonawców.

Warto jednak przejrzeć co najmniej kilka stron aby znaleźć taką z poprawnymi tekstami - nieraz miałem okazję trafić na taką witrynę gdzie jej autor zamieszczał teksty spisywane ze słuchu i wszystko wskazywało na to, że jest kompletnie głuchy - pełno błędów rzeczowych i ortograficznych. Ja rozumiem, że artyści posługują się niekiedy dużą dozą abstrakcji, ale teksty piosenek prawie zawsze mają jakiś sens. A te spisane ze słuchu, ze strasznymi błędami po prostu były bez sensu, ale właściciela strony to nie zastanowiło. Widać miał problemy nie tylko ze słuchem.

A więc śpiewajmy ile wlezie! Nie żałujmy sobie. Nawet jeśli nie jesteśmy specjalnie uzdolnieni na tym polu - wtedy po prostu nie róbmy tego publicznie. Ale na pewno przynajmniej przeczytajmy choć raz tekst piosenki i nie kaleczmy języka, zarówno obcych jak i ojczystego. Choćby tylko tyle (i aż tyle) zróbmy dla muzyki. Do zobaczenia na festiwalu w Opolu! :-)

Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj